E-mail: anna.bankowska@sejm.pl | Tel: (52) 322-33-67

Anna Bańkowska TV

Społeczne ustawy SLD w końcu ujrzały światło dzienne

25 czerwca br. Anna Bańkowska w imieniu klubu poselskiego SLD miała w końcu okazję zrelacjonować projekty ustaw z tzw. pakietu socjalnego. Niektóre z nich były przedmiotem dywagacji Sejmu przez wiele lat, jednak nie doczekały się ostatecznego rozpatrzenia.

Wśród omawianych propozycji SLD znalazły się: ustawa dające prawo do emerytury na podstawie stażu pracy (35, 40), propozycja tzw. wdowiej renty (prawa do pobierania przez wdowy i wdowców, oprócz swojej emerytury, do 25% wartości świadczenia przysługującego zmarłemu współmałżonkowi) oraz projekt dotyczący świadczeń rodzinnych, ich waloryzacji i progów dochodowych w tym obszarze.

1. Prawo do emerytury na podstawie lat składkowych (alternatywa dla wieku emerytalnego):

Anna Bańkowska: W tej chwili według statystyk ludzi bezrobotnych w wieku 50+ jest ponad 520 tys., ludzi bezrobotnych w wieku powyżej 60. roku życia jest ok. 80 tys., a w przedziale wiekowym od 55 do 59 lat – ponad 200 tys. Co to są za ludzie? Najczęściej są to osoby, które mają bardzo długi staż pracy, a straciły pracę z różnych powodów, m.in. i z tego, że pracując ciężko fizycznie na stanowisku pracy w tłoczni, krajalni, przy łóżku chorego jako pielęgniarki itd., można by mnożyć te przykłady, zaczęły chorować, ale nie na tyle poważnie, żeby przejść na rentę – a wiemy, że ZUS w tej chwili w sposób drakoński podchodzi do przyznawania prawa do renty – co się wiązało z absencją chorobową, w związku z czym pierwsza sposobna okazja była wykorzystywana do tego, żeby się z nimi rozstać. I taka jest sytuacja większości takich bezrobotnych. Dlatego też Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych wespół z Sojuszem Lewicy Demokratycznej postanowiło złożyć tego typu projekt. 

 

2. Wdowie renty - prawo do pobierania przez wdowy i wdowców, oprócz swojej emerytury (lub renty rodzinnej), do 25% wartości świadczenia przysługującego zmarłemu współmałżonkowi (lub 25 proc. swojej emerytury).

Anna Bańkowska: Projektowana ustawa ma dać prawo do pobierania swojej emerytury i 25% świadczenia po zmarłej żonie lub zmarłym mężu lub – jeśli jest to korzystniejsze – do pobierania renty rodzinnej i 25% swojej  emerytury.  

Nie jest to nowatorskie rozwiązanie również na tle innych krajów europejskich. Na przykład w systemie litewskim dopuszczalne jest bez ograniczeń – nie 25%, nie 30, nie 50, ale bez ograniczeń – łączenie własnego świadczenia ze świadczeniami dla wdów i wdowców. W Czechach osoba uprawniona ma prawo do wyższego świadczenia w całości oraz 50% drugiego świadczenia. W Niemczech prawo dopuszcza możliwość łączenia świadczeń, ale w przypadku gdy ich łączna wysokość przekracza określony limit, świadczenie obniża się o 40% tego przekroczenia. Podobna zasada funkcjonuje np. we Włoszech. Czyli nie wymyślamy niczego nowego. Nie jesteśmy prekursorami tych rozwiązań, to jest zwykła, ludzka potrzeba i normalne oczekiwanie.

Szczególnie wtedy jest oczekiwane wprowadzenie prawa do łączenia części jednego świadczenia i cało- ści drugiego, kiedy np. było dwoje małżonków, którzy kiedyś zarabiali niewiele i mieli w związku z tym niewielkie emerytury, żyli z dwóch świadczeń, było ciężko, ale żyli. Jeśli jedno z nich umrze, to drugie zostaje z dobytkiem, na które pracowali całe życie, czyli na przykład z dwu- czy trzypokojowym mieszkaniem, i nie ma możliwości opłacenia wszystkich wydatków z tym związanych, wykupienia leków, nie mówiąc o wyżywieniu. Konia z rzędem temu, kto mi powie, że osoba stara, często niesamodzielna życiowo ma się w Polsce gdzieś zgłosić, żeby zamienić większe mieszkanie na którymś piętrze na małe na parterze. Nikt jej w tym nie pomoże. Trzeba mieć duże pieniądze, żeby to zrobić - mówiła w Sejmie Anna Bańkowska.

3. Projekt dotyczący świadczeń rodzinnych, ich waloryzacji i progów dochodowych w tym obszarze. 

Anna Bańkowska w Sejmie: Dane liczbowe, żeby wam nie było tak miło. Główny Urząd Statystyczny, 2014 r. Z badań budżetów domowych wynika, że w 2014 r. w stosunku do 2013 r. nastąpiła poprawa przeciętnej sytuacji materialnej gospodarstw domowych – to jest oczywiste. Jednocześnie nie odnotowano istotnych zmian w zasięgu ubóstwa ekonomicznego. Stopy ubóstwa skrajnego i relatywnego pozostały na tym samym poziomie – 7,4 w przypadku ubóstwa skrajnego, 16,2 w przypadku ubóstwa relatywnego. Oznacza to, że w 2014 r. w gospodarstwach domowych o wydatkach poniżej granicy ubóstwa skrajnego żyło ok. 2,8 mln osób, natomiast w gospodarstwach domowych poniżej granicy ubóstwa relatywnego – 6,2 mln. Liczbę osób żyją- cych poniżej ustawowej granicy ubóstwa, czyli poni- żej progu interwencji socjalnej, szacuje się na poziomie 4,6 mln. W najtrudniejszej sytuacji były dzieci. W Polsce częściej ubóstwem ekonomicznym zagrożeni są ludzie młodzi. W 2014 r. zasięg ubóstwa skrajnego wśród dzieci i młodzieży osiągnął ok. 10%, a osoby w tym wieku stanowiły prawie 1/3 populacji zagrożonej ubóstwem.

Proszę sobie wyobrazić, że w naszym projekcie ustawy, w druku nr 323, dokonaliśmy przeliczenia progów, wtedy kiedy były zamrożone. Wiecie, w oparciu o co? Tylko i wyłącznie w oparciu o wskaźnik wzrostu w tym czasie płacy minimalnej kontrolowanej przez państwo. Czy pani poseł wie, ile w 2011 r., według tego mechanizmu waloryzacji, tylko w oparciu o to, jak rosła płaca minimalna, wynosiłoby kryterium dochodowe uprawniające do świadczeń rodzinnych? 823 zł i 950 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego, a wynosi 574 zł i 664 zł. Chodzi wyłącznie o wskaźnik tego, jak rosła płaca minimalna. A więc trochę jest czym się chwalić, ale też smucić, ponieważ ten wskaźnik podwyższenia nijak się ma do tego, jak w tym czasie rosły wynagrodzenia i jak siłą rzeczy oddalała się szansa na skorzystanie ze świadczeń rodzinnych. Na co to wpłynęło, czym to poskutkowało? 5800 tys. świadczeń rodzinnych wypłacono w 2005 r., a dzisiaj – o połowę mniej. Czy w tym czasie ta połowa rodzin, która kiedyś brała zasiłki rodzinne, stała się bogata? Nie, im narzucono granicę w wysokości 574 zł. A co znaczą 574 zł w stosunku do chyba 504 zł sprzed lat? Ten wzrost de facto nic nie znaczy. Zjadła to inflacja, nie wiadomo, jak szybko - argumentowała Anna Bańkowska.

Wszystkie wystąpienia sejmowe z 25 czerwca br. Anny Bańkowskiej dostępne są - TUTAJ

Więcej także na stronach Sejmu RP: TUTAJ